Bierz co chcesz!

Między regałami biegnę,
czasu przecież tak niewiele.
Sto pięćdziesiąt sekund mam,
biorę co się tylko da.

Aparaty, komputery,
odkurzacz i dwa tostery.
HD kino, pięć głośników,
myszkę oraz pamięć plików.

Smartfona, ekspres do kawy,
i konsolę do zabawy.
Na koniec łączniki, kabelki,
i słodkie, misiowe żelki.

Myśli

Sesyjne myśli odeszły w dal,
gdyż już przeminął ich smętny czas.
Mroźny styczeń, luty dziwny,
wszak to nie jest gaj oliwny.

Po co pisać wierszy tyle,
Po co nudzić czytelnika?
Tekst ten jak motyle ulotny,
I w swym znaczeniu bardzo przewrotny.

Bo tak to z autorem jest,
Że dzielić się myślami chce.
Odpowiadać swe historie dziwne,
I zapraszać w swe gaje oliwne.

Zaproszenie ślubne

Na początek tego lata dzień piękny się szykuje,
Niechaj zatem każdy radość taką świętuje:
Przed Bogiem stanąwszy nowy czas rozpoczniemy,
Miłość, wierność i uczciwość ślubować chcemy.

Gdy zatem z Wieży Mariackiej hejnał popłynie,
Dziewiątego czerwca o czternastej godzinie,
Na mszy świętej w dominikańskiej bazylice,
Przysięgniemy sobie kochać na całe życie.

Kwiecistych prezentów nam wcale nie potrzeba,
Do prawdy, lepsza dla człowieka kromka chleba.
A ponieważ my się zwać będziemy państwo Kwiatki,
To na kuchnię dla ubogich zbieramy datki.

Gdzie?

No i gdzie żeś jest?! Czy leziesz znów,
Upić się na całość, tam za róg?!
Czy udajesz – jak labirynt snów,
Że poprawisz się, że będzie „good”?

Ciebie nie ma, choć Twe miejsce jest tu.
Obietnic Twych – już nikt nie pamięta.
Bo je można liczyć, nawet do stu.
I cudem jest, jak zawitasz od święta!

Czas mija, próbuję piąć się w górę,
Lecz co chwila w dół się toczę.
Jak Syzyfowa praca gdy Ciebie brakuje,
Jest wszystko w koło – mimo to walczę.

Tak bardzo staram się od tylu lat,
Uczę się, pracuję – daję z siebie wszystko.
A tu nic. Najmniejszej wdzięczności brak.
Czy musiałem upaść aż tak nisko?

Carpe diem – mówili mi – skocz tu, skocz tam.
To nic złego odłożyć na bok ten ból i złość.
Co mi po tym teraz, gdy jestem tu sam,
Z kim dzielić mam momentu radość?

Wszystkie me chwile zdają się wieczną grą,
Nie mogę mych uczuć już trzymać skrycie.
Powiedz mi proszę wreszcie. Wyduś to!
Gdzie żeś jest. Ty!…
…me Życie…

Wiersz napisany do czasopisma Patos.