Wędrowiec Świata

Czasem chodzisz po ulicach pustych
I szukasz… Lecz tylko światło księżyca

oświetla drogę, po której wędrujesz.
Nikogo nie ma – w samotności poszukujesz.

Czasem przebiegnie po bruku kot,
mruknie i ucieknie chyłkiem w mrok.
Zostawi tylko wspomnienie bliskości,
które zapełni Twą dziurę nicości.

Dalszą wędrówkę umili Ci wiatr,
przybywszy dla Ciebie spod Tatr.
On jeden ciepły – miło z jego strony.
Szkoda, że ludzi nie spotykamy tak wesołych.

Już razem z miasta wybywacie.
Tak – na pustynię ludzi się wybieracie.
Tam jeszcze większa na Ciebie pustka czeka.
Nie znajdziesz przyjaznego człowieka.

Każdy wędrowiec walczy o własne życie,
Nikogo nie ucieszy Twe przybycie.

Czy pragniesz zatem odnaleźć tam
przyjaźni szczerej, braterskiej miłości czar?

Wędrując po świecie, nie znajdziesz poszukiwań swych celu,
bo we mnie on skryty jest – cichy mój przyjacielu…